środa, 27 marca 2013

Relacja z Pyrkonu część 2. - Bring me Solo and the cookie!


Zgodnie z obietnicą dziś pokażę więcej zdjęć z naszej babeczkowo-pyrkonowej misji. Jeśli zdjęcia nie są nasze, staram się podlinkować autora, ale jeśli nie uda mi się wszystkich ogarnąć  - proszę nie pozywajcie mnie nigdzie. Zwłaszcza, że wycieczkę do Poznania i latanie po zewnętrzu bez płaszcza przypłaciłam obrzydliwym przeziębieniem…

Odkryłam dziś na FB Mega Album Pyrkonowy 1 i 2, gdzie uczestnicy mogą dodawać swoje zdjęcia z konwentu. Ludzie. Nie spodziewałam się, że wśród nich znajdzie się tyle naszych słodkości! Jeszcze raz wam dziękuję i w sumie to nie wiem gdzie się podziać ze zmieszania…

Uwaga! Heavily loaded with pictures!

 Rozłożyliśmy stoisko i opisujemy babeczki

 Jest ich tyle, że bez excela nie da rady


Pół godziny później wciąż opisujemy babeczki 

Widok z balkonu

Jedne z pierwszych głodomorów 

Pewnie znowu rzuciłyśmy jakiś suchar miesiąca. Przy nocnym malowaniu dekoracji powstało ich tyle, że można by urządzić konkurs…

You eat or you die!

Więcej babeczek. Miliony.



Nasi sąsiedzi z naprzeciwka – modelarze Star Wars! 

Była i Commander Shepard…

…i przemiła szamanka… 

…nie wiem dokładnie co to ale lubi babeczki i ma super strój
 …i ten młody adept sztuk magicznych.

A teraz patrzajcie. Na takie zdjęcie polowałam chyba ze dwa dni. Co tam że wyglądam jak ziemniak. Szturmowcy próbowali jeść nie zdejmując hełmów…Też potrzebuję hełmu.


Oto ja (foto stąd)


Babeczki w waszych obiektywach (stąd):










Widzieliśmy także Ilonę z Chaty Wuja Freda I nawet dostaliśmy ślimakoautograf. Pani Ewa Białołęcka również się u nas zjawiła i pożarła. Jesteśmy sławni.

Ślę pyrkonowe pozdrowienia dla Nathaniele, która prowadziła warsztaty tańców szkockich, na których się wybawiłam i chyba wydyszałam płuca. Może widzieliście ją na konwencie, o:



Wciąż poszukiwane są zdjęcia z warsztatów!

Pozdrówka również dla dwóch braci z trzecim młodszym bratem, free hugsami i pluszowym etui z Cthulhu. Jeśli to czytacie, wiedzcie, że jesteście fajni!

Uczyniliśmy nowy header na bloga, gdyż poprzedni (cytuję) "wyglądał jak naleśnik". Podoba wam się?

1 komentarz:

  1. Ach, żałuję, że mnie z Wami nie było! Objadłabym Wam całe stoisko :P
    Header uczyniliście profesjonalnie wyglądającym. Cudeńko.

    OdpowiedzUsuń